Enduro 7 CZYTAJ BIO AUTORA

Przeczytanie tego artykułu zajmie Ci: 20 min.

Oryginalny olej silnikowy

Czy, aby na pewno jest "oryginalny"?

Honda, Suzuki, Kawasaki, Harley-Davidson, Ducati, każda z marek motocyklowych obecna na rynku ma w swojej ofercie OEM’woskie oleje silnikowe. Plotka niesie, że przy produkcji oryginalnych olejów zachowuje się dużo bardziej restrykcyjne normy niż wskazują na to ogólnie przyjęte standardy światowe. Czy OEM’owskie oleje są rzeczywiście lepsze od tych, sprzedawanych przez popularne koncerny petrochemiczne? Jak jest naprawdę? Ile wspólnego mają ze sobą poszczególne oleje i czym się różnią?

Oryginalne oleje, sprzedawane przez przedsiębiorstwa motoryzacyjne są przedstawiane, jako produkty stworzone w całości i samodzielnie przez ten koncern. Na to przynajmniej wskazuje etykieta, która zawiera tylko i wyłącznie logo firmy i właściwości chemiczne i fizyczne oleju i to też nie zawsze. Zwróćcie uwagę np. na olej Harleya o oznaczeniu 62600042 – na samej bańce nie znajdziecie nawet informacji, czy to olej mineralny, czy syntetyczny.

Rzecz jasna – są wyjątki – i tak np. Ducati otwarcie przyznaje, że swój olej tworzy we współpracy z Shell’em; logo Shella pojawia się na każdej bańce.
W pozostałych przypadkach odnosi się wrażenie, że twórca oryginalnego oleju jest jeden (tj. np. po prostu oryginalny olej marki Honda, po prostu oryginalny olej Kawasaki, po prostu oryginalny olej Harley-Davidson itd.). Ale, czy to jest rzeczywiście jest tak, że to ta Honda, to Kawasaki i ten Harley-Davidson wyprodukowali olej silnikowy? Czy to nie dziwne, że w fabrykach motocyklowych produkowane są oleje? A może Honda, albo Kawasaki posiadają własne zakłady petrochemiczne?

W dalszej części rozważań skupimy się na amerykańskim Harleyu-Davidsonie i japońskiej Hondzie.

Zaczniemy od Hondy.

Gwoli wyjaśnienia. To, że motocykl ma japońskie korzenie, wcale nie musi oznaczać, że każda część, z której się składa, pochodzi z Japonii i jest wyprodukowana przez Hondę. I to, że w takiej np. CRF’ce połowa łożysk wychodzi z zakładów produkcyjnych NTN albo Koyo, a nie Hondy, nikogo nie powinno dziwić. I to też nie jest tak, że fakt kooperowania Hondy z podwykonawcami odbiera takiej CRF’ce “szlachetny, japoński rodowód”. Niezależnie od tego, gdzie i przez kogo produkowane są części, Honda wyznacza ściśle określone standardy, które muszą zostać dowiezione.
I teraz – wiara, że absolutnie wszystkie części są produkowane w jednym miejscu, to zły mindset – producent motocykla odpowiada za jego projekt inżynieryjny, złożenie, a nawet surowce, z jakich będą wykonane poszczególne elementy, ale to nie jest tak, że każda uszczelka wychodzi spod rąk pracownika japońskiej fabryki Hondy w Ogawie.

Ta zasada ma swoje odzwierciedlenie w przypadku większości produktów, a co za tym idzie, także w odniesieniu do olejów silnikowych. I tak np. Hondzie nie jest potrzebny własny zakład petrochemiczny na wyłączność, żeby nazywać siebie producentem oleju silnikowego.

Powstaje pytanie – czy Honda Geniune Oil rzeczywiście jest lepszy od innych, dostępnych na rynku olejów? No cóż, o tym, czy OEM’owski olej Hondy spisuje się lepiej niż zamienniki, możemy dowiedzieć się na podstawie subiektywnych opinii motocyklistów, a te – jak zwykle – są podzielone. Dla jednych, oryginalny olej Hondy lepiej chroni jednostkę przed dużym obciążeniem temperaturowym, ma dłuższą żywotność, wolnej ulega przepaleniu, a inni nie widzą żadnej różnicy. Trudno to ocenić, bo przeprowadzenie rzetelnych pomiarów jakości oleju w środowisku testowym jest poza naszym zasięgiem; do tego potrzebny byłby zespół laborantów i odpowiednie warunki.

A co z innymi olejami, np. olejami Harleya-Davidsona?

Gdybyście rzucili okiem na polskie fora dyskusyjne i grupy na Facebooku, to większość użytkowników Harleya bez cienia wątpliwości wydaje się potwierdzać wysoką jakość OEM’owskich olejów silnikowych. I o ile właścicielom Harleya często zarzuca się, że ci “kręcą się” wyłącznie wokół oryginalnych produktów, w tym części akcesoryjnych, eksploatacyjnych, gadżetów, odzieży, to w przypadku olejów, coś jest na rzeczy.
Silniki widlaste V-Twin Harleya są chłodzone powietrzem, więc pracują w wyższym zakresie temperaturowym niż jednostki chłodzone cieczą. Producent zapewnia, że właśnie do tego stworzony został ich oryginalny olej silnikowy, który jest przeznaczony dla konkretnych modeli Harley-Davidson.

Silniki widlaste z dwoma cylindrami to symbol nie tylko H-D, ale też kultowych włoskich Moto Guzzi, czy legendarnych – przynajmniej dla nas, Polaków – Sokołów. Kto wie, może OEM’owski olej Harleya Davidsona sprawdziłby się i tutaj?

I tutaj pojawia się pytanie – jak te oleje od siebie odróżnić?!

Czy olej 5W40 Honda Genuine, a Shell 5W40 to, aby na pewno te same oleje? Przyspieszony kurs wiedzy o olejach silnikowych pozwala lepiej zrozumieć różnicę pomiędzy OEM’owskimi, a tymi jakie produkują popularne zakłady petrochemiczne.

Na butelce z olejem – poza nazwą producenta – zobaczycie kilka oznaczeń. Jedne będą dla was bardziej znajome, inne już trochę mniej. Pierwsza informacja będzie dotyczyła silnika, tj. 2T lub 4T, to jest jasne. Kolejną ważną wzmianką będzie rodzaj samego oleju, a takie są trzy.

Zestawienie otwierają oleje mineralne. Mimo że powszechnie uchodzą za oleje najniższej klasy, to w praktyce – trudno zgodzić się w 100% z takim uogólnieniem. Fakt faktem – oleje mineralne są wynikiem destylacji przeprowadzanej podczas obróbki ropy naftowej i w przypadku nowoczesnych jednostek napędowych zwyczajowo nie są już stosowane. Z tą niską klasą olejów mineralnych tak, jak wcześniej wspomniałem jest różnie, bo tak np. olej mineralny jest nadal rekomendowany przez Harleya Davidsona przy starszych modelach motocykli lub przy częstych wymianach tego oleju w nowych motocyklach.

Powszechnie uznaje się, że najlepszymi olejami, które zaleca się używać przy nowych motocyklach lub tych z niewielkim przebiegiem, jest olej syntetyczny. Olej syntetyczny ma więcej wzbogaceń, uszlachetniaczy, jest najbardziej zaawansowany, dzięki czemu dłużej zachowuje czystość.
Pomiędzy olejem mineralnym i syntetycznym stoi półsyntetyk, który powstaje przez wymieszanie oleju mineralnego z syntetycznym.
Dalej – zostają nam już tylko oznaczenia lepkości. Dla dociekliwych, lepkość jest miarą tarcia wewnętrznego w cieczy, ale co to właściwie oznacza? Załóżmy, że lepkość Twojego oleju jest za duża, a pompa oleju nie wytworzy na tyle wielkiego ciśnienia, żeby pokonać siłę tarcia. Przez to olej nie dotrze do niektórych części układu smarowania.

Z drugiej strony, wraz ze wzrostem temperatury maleje lepkość oleju. Jeśli ta lepkość będzie za mała, to olej nie zapewni odpowiedniej wytrzymałości filmu olejowego.

O lepkości i wszystkich zagadnieniach z nią związanych można byłby napisać solidną książkę, ale nie jest przedmiotem naszych rozważań. Wracając do hieroglifów z etykiety…

Z ważniejszych spraw, wspomnę o Stowarzyszeniu JASO (Japanese Automotive Standards Organization), które wprowadziło standardy na oleje motocyklowe JASO MA oraz MB. Chodzi tutaj o to, jak olej zachowuje się w silnikach.

Mówiąc najprościej, JASO MA ma wspólny obieg smarujący silnik, skrzynię biegów i sprzęgło, czyli jest to olej dla wszystkich motocykli z „mokrym sprzęgłem”.

Z kolei w JASO MB silnik ma niezależny obieg smarujący.

To, o czym wspomniałem, jest tylko kroplą w morzu informacji. Z tego materiału filmu nie dowiecie się wszystkiego o oleju silnikowym, ale mam nadzieję, że ten wstęp pomoże wam za to zrozumieć, że oleje silnikowe mogą się między sobą różnić i to bardzo – nawet jeżeli oba na etykiecie mają napis 5W40.

Dlaczego oryginalne oleje są lub powinny być lepsze?

Zasada jest prosta. Producent – taka np. Honda zna dokładnie specyfikę i charakterystykę swoich silników. Skupiając się na jednej, konkretnej jednostce, opracowuje olej, który przynajmniej w teorii ma szansę lepiej sprawdzać się pod obciążeniem.

Na swojej oficjalnej stronie Honda podaje, że oryginalne oleje silnikowe wyróżniają się niską lepkością, co ogranicza opór i zmniejsza obciążenie silnika. Przekłada się to niższe – według producenta nawet o 2% spalanie.
Kolejnym argumentem na plus może być ochrona różnych elementów silnika, w tym łożysk układu korbowego, z czym oleje gorszej jakości po prostu sobie nie radzą.

Sama Honda przyznaje, że w Japonii posiada jedynie centrum rozwojowe, w którym opracowywane są nowe technologie, w tym oleje silnikowe.
Oczywiście nie mogło zabraknąć wzmianki dotyczącej walki o lepsze i zdrowsze środowisko. Honda twierdzi, że oryginalny olej przyczynia się do ograniczenia emisji spalin, a cały program skierowany przeciwko szkodliwym substancjom nazywa: „Błękitne niebo dla naszych dzieci”.
Ile w tym marketingu, ile faktów?

Harley-Davidson, co całkowicie zrozumiałe, twierdzi, że tylko i wyłącznie oryginalne produkty są warte ich silników. Fakt, że podobne zdanie ma 90% użytkowników – przynajmniej na forach internetowych – jeszcze bardziej umacnia pozycję OEM’owskich olejów do amerykańskich motocykli. V-Twiny są chłodzone powietrzem, a przez to kształt głowicy i cylindrów musi być zaprojektowany tak, żeby te elementy były radiatorami, czyli oddawały ciepło do otoczenia. Poza powietrzem, z wysokimi temperaturami walczy już tylko olej. Olej silnikowy odbiera ciepło z elementów, które nie są chłodzone powietrzem, dlatego też jego jakość ma kluczowe znaczenie dla całego silnika.

W kuluarach, na forach dyskusyjnych i branżowych grupach podaje się, że producentem olejów dla Harleya Davidsona jest amerykańskie Sunoco. Rzecz jasna w oficjalnej komunikacji takie informacje nie padają, nam też trudno się do takich rewelacji jednoznacznie ustosunkować.

Czy skład olejów zamiennych i OEM’owskich rzeczywiście jest inny?
Tego się niestety nie dowiemy. Producenci nie podają na etykietach z czego i jak powstał olej. I nie ma w tym nic dziwnego, każdy broni swojej „wyjątkowej” mieszanki jak może, ograniczając się do oklepanych stwierdzeń tj. czystszy silnik, mniejsze spalanie, przyjazny środowisku, o „lepszej jakości” nie mówiąc.

Na pierwszy rzut oka, każdy olej to po prostu gęsty i tłusty płyn. Skoro wszystkie wyglądają podobnie, a dokładny skład to tajemnica poliszynela, to pozostaje kierować się zaleceniami producenta i etykietą, której znaczenie pokrótce wam przybliżyłem.

Jestem ciekaw – jakie są Wasze doświadczenia co do olejów. Dajcie znać w komentarzach, na czym jeździcie. Tymczasem do zobaczenia następnym razem, pozdrawiam, cześć.

5
Oceń artykuł
Zamknij

Ocen: Oryginalny olej silnikowy

Oceń

Uważasz, że to był dobry artykuł? A może coś jest niezrozumiałe?

Autor tego materiału czeka na Twój komentarz. Serio.

MACIE RACJĘ. NAPISZĘ KOMENTARZ
0

Enduro 7

Liderzy w kategorii offroad w Polsce.
jak dobrać panewki do wału
Jak dobrać panewki do wału?

Enduro 7

1 rok

rajd Tukan 2020
Rajd Tukan 2020

Enduro 7

2 lata

daszek w kasku enduro
Po co daszek w kasku enduro?

Enduro 7

3 lata

Czekamy na Twój komentarz

0 komentarzy na temat “Oryginalny olej silnikowy”

Napisz komentarz ...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.